Genewa Motor Show 2010!

marzec 7th, 2010

Już od 4 marca odbywają się po raz 80 międzynarodowe targi samochodowe w Genewie. Ten rok trzeba zaliczyć do jak najbardziej udanych na 80 - lecie targów pojawiły się wszystkie koncerny motoryzacyjne. Jest to wynik wyjątkowy biorąc pod uwagę ilość wystawców w roku 2009. Wiele z tych przedsiębiorstw zostało już prawie zapomnianych, bądź ciągle są niszowe: Oprócz koncernów motoryzacyjnych pojawiły się prawie wszystkie firmy, które liczą się na rynku. Nie zabrakło znanych firm tuningowych, Rinspeed, Brabus, Forcar, Mansory i wielu, wielu innych. Firmy z branży audio, producenci opon, producenci części specjalistycznych. Można by tak długo wymieniać, każdy chce czymś zabłysnąc, przykuć uwagę widzów i dziennikarzy. Dzisiaj aprezentujemy kilka premier, które się odbyły i cieszyły się dużą popularnością.

1.Alfa Romeo Guilietta o której pisaliśmy kilka tygodni wcześniej. Następczyni modelu 147.

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

2. Audi A1 najmniejszy model Audi w ofercie!

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

3. Bufori - auto, które wzbudzało bardzo duże kontrowersje, Maybach produkowany w Malezji jak zaczęto na niego mówić.

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

4. Hyundai I-Flow Koncepcyjny następca Sonaty!

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

5. Peugeot WZX nowy koncept prosto od Francuskiego producenta.

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

6. Volkswagen Sharan, nowa wersja Sharana. Volkswagen w tych targach miał najwięcej premier.

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

7. Jaguar XKR - Nowa wersja sportu od Jaguara.

Fot. GENEVA PALEXPO

Fot. GENEVA PALEXPO

Nie będziemy teraz wyjawiać wszystkich premier i nowości jakie pojawiają się i pojawiać się będą do 14 Marca. Przyjemności sobie trzeba dozować ;)

Aby być na bieżąco nie zapomnij ostać fanem na Facebooku:

http://www.facebook.com/home.php#!/pages/autoaukcjepl/258876559587?ref=ts

Nowe Porsche Cayenne

luty 28th, 2010

Już 4 marca odbędzie się największa impreza motoryzacyjna w Europie Geneva Motor Show 2010! Coraz więcej informacji producenci przekazują opinii publicznej na temat swoich premier. Atmosfera robi się coraz gorętsza. Niedawno zrobił to Porsche uchylając rąbek tajemnicy o swoim Porsche Cayenne.

Porsche Cayenne

Porsche Cayenne

Auto produkowane na tej samej płycie co Touareg urosło o kilka centymetrów poprawiając i tak już nienaganny komfort podróży. W stylistyce rewelacji brak: widać przede wszystkim zmieniony kształt tylnych lamp i lekko obniżony dach. Kształt lamp przypomina nieco design azjatyckich SUVów ;).

Porsche Cayenne

Porsche Cayenne

Rewelacja kryje się gdzie indziej. Porsche zapowiedziało obniżenie paliwa o kilkanaście procent. Np wersja S ma mieć spalanie rzędu 10l/100km. A co najdziwniejsze Turbo (495KM) ma spalać niecałe 12 litrów. Ma się do tego przyczynić nowa, zoptymalizowana, automatyczna skrzynia biegów i spadek masy przez zastosowanie lżejszych materiałów (ponad 100kg!). Model ten prawdopodobnie będzie oferowany również jako hybryda wykorzystująca silnik 3.0 o mocy 333 KM i silnik elektryczny o mocy 47 KM. Rozwiązanie to zostało opracowane w VW przy modelu Touareg. Silnik elektryczny będzie mógł samodzielnie napędzać auto przy prędkościach do 45 km/h. Najmocniejsza wersja to  Cayenne Turbo o mocy 495KM.

Porsche Cayenne

Porsche Cayenne

W środku widać ewidentne nawiązania do Panamery. Całość prezentuje się nadzwyczaj elegancko.

Porsche Cayenne

Porsche Cayenne

Zapoznajcie się z dwoma filmikami:

1. Tutaj można zobaczyć oficjalną prezentacje przed Genewą 2010:

2. A tutaj zdjęcia z tej imprezy montowane w wysokiej rozdzielczości:

Volkswagen polo GTI

luty 21st, 2010

Volkswagen Polo GTI - tego samochodu nie mogło zabraknąć w naszych wpisach. Już od kilku dni robi się o nowym polo coraz głośniej. Polo ma już na swoim koncie bardzo prestiżowy tytuł auta roku 2010. Wersja GTI ma być zaprezentowana jak wszystkie nowości podczas targów Genewskich, będzie gorąco!

Volkwagen Polo GTI

Volkwagen Polo GTI

Design nie był dla nas największym szokiem. Na palcach obu rąk można policzyć kosmetyczne zabiegi charakterne. Auto i tak prezentuje się bardzo dobrze. Niczego nie zabrakło jak na wersję GTI: ładne 17 calowe felgi, nowa atrapa, trochę zmieniono wygląd zderzaków. Z tyłu mały spoiler i zmieniony wydech.

Wnętrze Polo

Wnętrze Polo

W środku również nie jest źle, ładnie wyglądają wstawki z czerwonej nici. Jest tylko jedna rzecz… ta kratka na poszyciu siedzeń! Wygląda to jak u babci na herbatce. :)

VW Polo

VW Polo

A pod maską rewelacja, która ma zrobić z polo miejską rajdówkę. Silnik 1,4 TSI, dzięki sprężarce i kompresorowi udało się wycisnąć z tego silniczka 180KM 250NM! Wszystko to sprawia, że auto przyśpiesza do “setki” w mniej niż… 7 sekund (6,9). Wskazówka zatrzyma się dopiero na 230km/h. Ważną nowością, w tych małych GTI jest system XDS, czyli elektroniczną blokadę dyferencjału, która ogranicza podsterowność i  zapewnić ma odpowiednią trakcję podczas deptania gazu. :)

Walentynkowa motoryzacja

luty 15th, 2010

Dzisiaj dzień zakochanych. 14 luty już na dobre w Polsce kojarzony jest z walentynkami, zewsząd jesteśmy otoczeni przez serduszka i okazujące sobie czułość pary. Postanowiłem dzisiaj podać nieco ciekawostek na temat motoryzacji i miłości.

1. Wg Polaków samochodem, który najbardziej kojarzy się z miłością jest VW NewBeetle.

Różowy Garbus

Różowy Garbus

o dziwo na VW głosowało więcej Panów niż Pań. ;)

2. Samochód jako miejsce miłosnych uniesień.

Wnętrze samochodu zajęło zaszczytną szóstą pozycję w rankingu miejsc w których najchętniej się kochamy.

Wcześniej są m.in. sypialnia, kuchnia, łazienka.

Kamasutra samochodowa

Kamasutra samochodowa

3. Maska samochodu zajęła 19 miejsce. ;)

4. Samochód jest najważniejszą - po miejscu zamieszkania - rzeczą na jaką patrzą kobiety oceniając możliwości finansowe potencjalnego kandydata na męża. :)

Jaguar

Jaguar

5. Motoryzacja łączy ludzi.

Z badań statystycznych przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że około 5% par poznało się dzięki motoryzacji np: w kolizjach, na giełdach, podczas usterki samochodu, w warsztatach, a nawet podczas kontroli drogowych!

Kolizja

Kolizja

6. Wspólny samochód.

Ciekawe badania również przedstawili naukowcy amerykańscy. Wg przeprowadzonych badań, jeśli młoda para miała jeden wspólny samochód i nie rozstali się w ciągu jego użytkowania to mają o 30% większe szanse na perłową rocznicę (30 lat) od par, które nie dzieliły wspólnego samochodu. Prawdopodobnie spowodowane jest to charakterami małżonków, które wyraźniej rysują się przy wspólnym użytkowaniu ważnych przedmiotów. Polecamy więc tę metodę na sprawdzenie charakteru drugiej połówki. ;)

Renault Wind

luty 7th, 2010

Renault Wind, ta nazwa już od kilku dni często przewija się przez serwisy motoryzacyjne. Wszystko za sprawą notatki prasowej Renault z 2 lutego nt. Renault Wind. Postaramy się przedstawić Wam Renault Wind w trochę szerszym świetle niż inni.

Renault Wind

Renault Wind

Renault Wind to mały dwuosobowy coupe - roadster. Pojazd mimo wszystko miejski dla ludzi, którzy lubią poczuć  właśnie wiatr we włosach. Pierwszy koncept mogliśmy oglądać w 2003 roku.

Koncept Renault Wind

Koncept Renault Wind

Później nastąpiła premiera podczas Geneva Motor Show w roku 2004.

Renault Wind na Geneva Motor Show

Renault Wind na Geneva Motor Show

Wyraźnie widać, że już między obrazkiem koncepcyjnym a concept carem istniało kilka różnić. Nie mówiąc o zdjęciach nowego Winda, który ma zaistnieć w tegorocznych targach Genewskich. Od razu widać, że projektanci zmienili pomysł z jajkowatego roadstera na coś bardziej charakternego o wyraźnych liniach nadwozia. Targetem dla tego samochodu mają być przede wszystkim młodzi ludzie  z dużych miast, chcący się poczuć wyjątkowo na tle kwadratowych, szarych, miejskich samochodzików.

Renault Wind

Renault Wind

Niestety o dokładnej specyfikacji nic nie możemy powiedzieć. W oficjalnej notce prasowej Renault mowa jest tylko o wyjątkowym systemie składania dachu, gdzie rozkładanie jak i składanie ma zajmować najwyżej 12 sekund. Często też jest poruszana sprawa bagażnika, który ma mieć 270 litrów, niezależnie od tego czy dach jest rozłożony czy złożony. Samochód koncepcyjny wyposażony był w 136 konny silnik. Więcej niestety nie da się wyciągnąć od strony renault. Więcej informacji o 16:15 2 marca w Genewie. :) wind-in-the-hair!

PS. Ciekawe czy podobieństwo z Peugeotem 307CC jest “przypadkowe”?

Sprowadzasz anglika? Musisz pisać do Ministerstwa Infrastruktury.

styczeń 31st, 2010

Tak wynika z niedawnego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa zaczęła się już jakiś czas temu i była nawet wzmianka o tym w mediach. Pewien Kielczanin sprowadził angielską Vectrę, przystosowaną do ruchu lewostronnego. Sprawa ta jest o tyle dziwna, że wyszło na jaw, że w Polsce brakuje przepisów mówiących o samochodach z kierownica po prawej stronie.

Co to oznacza? Teoretycznie nie można rejestrować anglików, bo nie są przystosowane, wg przepisów. Ale z drugiej strony nigdzie nie jest jasno zaznaczone, że nie można. Sąd zlecił masę ekspertyz na ten temat, a sprawa przewinęła się przez wszystkie instancje sądów administracyjnych. Właściciel Vectry podobno zastanawia się nad skarżeniem wyroków do Unie Europejskiej.  Przypominamy, że nad Polską ciąży już upomnienia o dostosowanie przepisów do europejskich nakazujących możliwość rejestracji wszystkich samochodów produkowanych w Unii Europejskiej.

Z ciekawostek warto dodać, że w Anglii opel vectra i nie tylko vectra, ale wszystkie ople znane są pod nazwą Vauxhall. Tak już kilkadziesiąt lat temu postanowił koncern GM.

TM Vauxhall

TM Vauxhall

Czy Polska motoryzacja ożyje?

styczeń 24th, 2010

Jednym z ostatnich czysto polskich samochodów użytkowych był Tarpan. Tarpan ostatecznie zniknął z rynku w 1994 roku.

Tarpan

Tarpan

Polski samochód przeznaczony raczej na pole i las niż na drogę, ale jednak czysto polski. Niestety Tarpan tak jak swój imiennik konik Tarpan - wymarł, produkcję przerwano. Większość dorosłych czytelników naszego bloga na pewno sobie przypomina jak to za czasów PRL-u Tarpany hulały po ojczystych bezdrożach, a każdemu chłopcu oczy się świeciły na jego widok. Jednak przed wygaszeniem produkcji zaczęto pracować nad czymś doskonalszym, potomkiem Tarpana. Otrzymał on nazwę Honker (w języku angielskim jest to dzwięk jaki wydają z siebie kaczki, taka onomatopeja), prace trwały w najlepsze i już w 1984 przedstawiono prototyp. Podczas zawieruchy dziejowej w 1988 roku zaczęto wytwarzać seryjne modele, później nastąpił kryzys potransformacyjny i słuch na jakiś czas zaginął o tym modelu. Warto jednak zaznaczyć, ze Honker nigdy nie zginął, a prawa do produkcji syna Tarpana ;) przewijały się przez różne firmy. M.in. FSR Poznań, Daewoo MP, Andoria-Mot, Intrall Polska. W końcu syndyk dopadł i tą ostatnią spółkę (jakieś fatum?), nowy przetarg wygrała spółka DZT Tymińscy.

Honker w Straży

Honker w Straży

Od zapomnienia Honkera ratowały tylko trzy podmioty. Polskie siły zbrojne, służby publiczne i KGHM Polska Miedź. Oni tylko składali zamówienia na kilkanaście Honkerów co roku i dlatego produkcja nie wymarła. Honker ma tez swój epizod w Iraku.

Tera do rzeczy, wg naszych informacji obecny właściciel ma bardzo ambitne plany względem Honkera, przymierza się do współpracy z chińskim (sic!) Hummerem. Ponadto DZT Tymińscy ma w planach wydanie jeszcze trzech innych modeli. Nowy samochód właśnie przechodzi badania homologacyjne!

Tarpan Honker w WP.

Tarpan Honker w WP.

Podchodzimy do tych rewelacji raczej sceptycznie. Gdyby ojczysta motoryzacja odradzała się tak często jak informują media to godłem polskiej myśli samochodowej powinien być feniks. :) Mamy również własne zdanie na temat potencjału Honkera. Może oprócz samochodu przeznaczonego dla specjalistycznych branż warto postawić na sympatyków offroadu? Google podpowiada, że fraza “sprzedam Honker” i “kupie Honker” jest nadzwyczaj popularna.

Na deser dajemy Wam znalezione na YouTubie film przedstawiający zmagania: Honker vs Land Rover (na pierwszy rzut oka Discovery).

Duże zabawki dla dużych chłopców

styczeń 15th, 2010

W związku ze zbliżającym się Euro 2012, maszyny budowlane otaczają nas zewsząd. Jednakże koparki, żurawie i wywrotki widziane na ulicach są niczym zabawki z dzieciństwa, w porównaniu z tymi maszynami, które mamy w Polsce. A nie mamy się czym powstydzić. Specjalne maszyny przygotowuje się na indywidualne zamówienia odbiorców i przeznaczone są do nietuzinkowych zadań. Niektóre są tak wielkie, że składa się je na miejscu eksploatacji. Czasami muszą pracować całą dobę i okrągły rok, by koszt ich wykonania się zwrócił. Oczywiście na świecie są większe, cięższe i droższe maszyny, ale przejazd polskiej „zaledwie” 240 metrowej koparki, na każdym zrobi wrażenie. Te maszyny naprawdę pracują w Polsce i można powiedzieć, że mają ręce - a raczej łychy i haki - pełne roboty.

Fot. Grzegor Lutkiewicz

Liebherr LG 1750 podczas prac na stadionie Wisły Fot. Grzegorz Lutkiewicz

Nie tylko budowa
Próżno szukać największych koparek na placach budów. Koparki giganty znalazły zastosowanie w kopalniach odkrywkowych. W Polsce w kopalniach węgla brunatnego i kruszyw. Ta największa pracuje w PGE KWB Bełchatów S.A. i służy do zdejmowania nadkładu (czyli tego co zalega nad pokładami węgla brunatnego). SchRs 4600×50 (numer zakładowy K.41), bo taką ma nazwę – to prawdziwy gigant, a zarazem największa koparka w Polsce. Waży ponad 7200 ton i ma 209 metrów długości. Pracująca w bełchatowskiej kopalni K.41 ma 64 m wysokości, co odpowiada mniej więcej 22-piętrowemu budynkowi mieszkalnemu. Jej teoretyczna maksymalna wydajność to ok. 10 000 metrów sześciennych na godzinę. Tak wysoka sprawność maszyny jest niezbędna, by utrzymać ciągłość pracy i w konsekwencji dostaw węgla do elektrowni. Co ciekawe, koparka napędzana jest silnikami elektrycznymi.
Ponieważ w kopalniach rekultywacja prowadzona jest na bieżąco, dopełnieniem działań K.41 jest 50-metrowej wysokości zwałowarka A2RsB 15400. Służy ona do zwałowania masy nadkładu – m.in. do zasypywania wyeksploatowanej już części wyrobiska. Dzięki długiemu ramieniu zasięg pracy tego kolosa wynosi około 225 m.
Najbardziej spektakularne są jednak przeprowadzki takich maszyn. Ostatnia miała miejsce w lipcu tego roku. Koparka potrzebowała aż 5 dni by pokonać dystans pomiędzy Polem „Szczerców” a Polem „Bełchatów”. Odległość pomiędzy jednym a drugim terenem odkrywki wynosiła zaledwie 17 km, jednakże kolos o masie 4,5 tys. ton przemierzał tą trasę z prędkością 6-7 metrów na minutę.
- Tego typu przeprowadzki są bardzo skomplikowane pod względem logistycznym – mówi Dariusz Orlikowski prezes KWB Adamów. - Pomimo, iż w naszej kopalni są mniejsze maszyny niż w PGE KWB Bełchatów, to jednak cała operacja przeprowadzenia ich, trwać może nawet trzy miesiące licząc w tym czas oczekiwania na niezbędne pozwolenia na zajęcie pasa drogowego, czy demontaż linii energetycznych. Gdybyśmy jednak wzięli pod uwagę rozmontowanie maszyn kopalnianych do transportu i ponowne złożenie ich, zajęłoby to nawet 2 lata – dodaje D. Orlikowski. Zatem takie przejazdy, choć rzadko, to jednak się zdarzają.

k41 W czasie pracy

k41 W czasie pracy

Zwałowarki pracuję również nocą

Zwałowarki pracuję również nocą

Gigant na kółkach
Stalowy olbrzym to Liebherr LG 1750. Ma ponad 18 metrów długości. Sto ton waży tylko ta część, która jeździ. Po rozłożeniu pełnej długości ramienia i obciążeniu jej balastem, maszyna waży prawie tysiąc ton. Pojazd napędza 600-konny silnik, a całość stoi na ośmiu skrętnych osiach. To największe tego typu urządzenie w Polsce. Maksymalna długość ramienia to 190 m i na taką wysokość Liebherr LG 1750 może podnieść aż 23 tony. Jednakże jego udźwig całkowity wynosi 750 ton. Cały osprzęt niezbędny do postawienia dźwigu dowożony jest ciężarówkami. Ale samo przygotowanie kolosa do pracy może potrwać nawet trzy dni. LG 1750 pracować będzie głównie przy budowie siłowni wiatrowych i wiaduktów.
Do niedawna największy w Polsce Herkules – bo tak się nazywał dźwig, mógł unieść 500 ton. Zdeklasowany olbrzym porusza się na dwóch gigantycznych gąsienicach. Jedna z jego bardziej spektakularnych akcji, to podźwignięcie w całości i przestawienie 145 tonowego wiaduktu na trasie Warszawa - Gdańsk. Operacja ta była niezbędna, by dokonać remontu stalowej konstrukcji mostu.

LG 1750 Największy mobliny dźwig w polsce

LG 1750 Największy mobilny dźwig w Polsce Fot. Grzegorz Lutkiewicz

Wodny siłacz
Największy w Polsce dźwig pływający nosi niepozorne imię Maja. Na haku głównym jest wstanie unieść 300 ton. Posiada również hak pomocniczy o nośności 100 ton. Maja wyposażona jest w napęd umożliwiający jej samodzielne poruszanie się po wodach portowych i przybrzeżnych. Dodatkowo posiada pokład ładunkowy, na który, po obrocie ramienia, może położyć i transportować ładunek o masie nawet 800 ton. Koszt pracy Mai zaczyna się od 530 euro za godzinę. Drugim co do wielkości żurawiem pływającym jest Gucio, którego udźwig na haku głównym wynosi „zaledwie” 200 ton.

Maja podczas pracy w Kłajepdzie

Maja podczas pracy w Kłajpedzie

Maja przenosi statek

Maja przenosi statek

Kolos na drodze
Choć próżno u nas szukać samochodów takich jak wywrotka Liebherr T 282B (który jest obecnie największym samochodem na świecie – ma ponad 7 m wysokości i 592 tony dopuszczalnej masy całkowitej), to i tak na naszych szosach spotkać czasem można pojazdy przypominające bardziej składy kolejowe niż ciężarówki. Służą one do przewożenia konstrukcji o bardzo dużych rozmiarach. Naczepy modułowe, bo tak brzmi ich fachowa nazwa mogą osiągać nawet 48 metrów długości, a masa transportowanego ładunku dochodzić może do 200 ton. Na takich naczepach przewozi się chociażby śmigła do siłowni wiatrowych.

Fot. Grzegorz Lutkiewicz

Liebherr LG 1750 Fot. Grzegorz Lutkiewicz

A2RsB15400 prezentuje się majestatycznie

A2RsB15400 prezentuje się majestatycznie

Jak widać mnogość dużych zabawek jest ogromna. Nie wielu jest jednak dużych chłopców, którzy mają okazję się nimi „bawić”. Nową koparkę w kopalniach węgla brunatnego oddaje się raz na kilkanaście lat. Faktem jest jednak, iż dążenie do coraz większej efektywności tych maszyn, bardzo często idzie w parze ze zwiększeniem ich gabarytów.

Polacy w historii motoryzacji

styczeń 11th, 2010

O Polskiej motoryzacji napisano już prawie wszystko, mało jest natomiast informacji i ciekawostek o tym, jak Polacy przyczynili się, jeśli w ogóle do rozwoju motoryzacji. W dzisiejszej notce, postaramy się ciekawskim przybliżyć trochę ten temat.

  • Zacznijmy od samego początku, rok 1854, motoryzacja jest w powijakach, o samochodach nikt jeszcze nie myślał, rozpoczynano dopiero pracę nad maszynami parowymi. W tym roku, nasz rodak Ignacy Łukasiewicz założył pierwszą na świecie kopalnie ropy naftowej, dając nie bezpośrednio, ale jednak zaczątek wszelkim silnikom spalinowym. Kopalnia powstała w polskiej wsi Bóbrka i wyglądała mniej więcej tak:
    Bóbrka

    Bóbrka

    Szczyt techniki to nie jest i daleko temu do aktualnych szybów naftowych, ale nie od razu Rzym zbudowano. Ignacy długo myślał nad zastosowaniem ropy naftowej, jego pomysłem były lampy naftowe do oświetlania, a nie rektyfikacja do benzyny napędzającej silniki, trochę przykre biorąc pod uwagę jego wkład w dziedzinę motoryzacji. Kto by pomyślał, że pierwszym Szejkiem naftowym był polak :).

  • Kolejnego umieścimy Józefa Hoffmana, był On wybitnym pianistą i kompozytorem mieszkającym w USA, oprócz jednak talentu muzycznego lubił nowinki techniczne, wynalazł np. wycieraczkę samochodową, która do dzisiaj jest wykorzystywana i praktycznie nie ma samochodów, które by jej nie wykorzystywały. Podobno Hoffman wymyślił również resory do samochodu, jednak na ten temat krążą różne opinie, zostaniemy więc przy wycieraczkach.
  • następny będzie wynalazek, podobno wzbudził duże zainteresowanie na świecie, chodzi o pierwszy polski samochód CWS T-1, zbudowany w Centralnych Warsztatach Samochodowych w Warszawie przez polski zespół inżynierów.
    Fot. CWS T1 TORPEDO

Czym wyjątkowym charakteryzował się ten polski pojazd? Ano prostotą, pewne jest, że cały                        samochód można było rozebrać jednym kluczem, wszystkie śruby i nakrętki miały rozmiar M10. Lata oczywiście międzywojenne.

  • Louis Zborowski, konstruktor i kierowca wyścigowy polskiego pochodzenia, związany silnie z firmą Aston-Martin, którą wspomagał finansowo. Ścigał się między innymi samochodem z 23 litrowym lotniczym silnikiem. Kto by pomyślał, że takie luksusowe marki jak Aston  wybiły się dzięki ludziom polskiego pochodzenia.
  • Bardzo mało znanym polskim akcentem jest również marka Iradam. Samochody były tworzone przez Adama Głuchowskiego. Stworzył tylko 3, ale jakie! Prace nad nimi zajęły mu 15 lat. W samochodzie tym w jako chyba pierwszym silnik umieszczono z tyłu, ponadto napęd był przekazywany przez wałki przegubowe, niektórzy historycy sądzą, że jak na te czasy konstrukcja ta była jedną z najbardziej zaawansowanych na świecie. Niestety jak z większością dobrych polskich pomysłów, nigdy nie został zrealizowane na skalę przemysłową.
  • Fot. Iradam

Na dzisiaj to już wszystko, jeśli znacie jakieś inne ciekawostki o polskim wkładzie w cztery kółka, piszcie. Temat będzie kontynuowany.

Upadek Saaba

grudzień 28th, 2009

Svenska Automobile/Aeroplan AktieBolag - Takie jest czy może już “było” pełne rozwinięcie skrótu SAAB. Firma ta została powołana do życia zaraz przed II Wojną Światową w roku 1937. Zajmowała się przede wszystkim dostarczaniem samolotów na potrzeby wojska, większość floty była produkowana na licencjach amerykańskich i brytyjskich. Gdy druga Wojna miała się ku końcowi, zapotrzebowanie na samoloty zmalało prawie do zera, a sama firma nie wytrzymywała konkurencji, aby zdobyć dodatkowe źródło dochodu i nie zniknąć z rynku w roku 1944 podjęła decyzje o produkcji samochodów osobowych. Pierwszy model jaki zjechał z taśm produkcyjnych był to Saab 92, rok produkcji 1949.

Saab 92

Przez równo 60 lat ta szwedzka firma produkowała samochody osobowe i przy współpracy ze Scania ciężarowe. Znaczący przełom odbył się właśnie po mariażu ze Scanią, wtedy liczba sprzedanych samochodów przekroczyła milion. Marka Saab była jednak kojarzona przede wszystkim z rodzinnymi, bezpiecznymi sedanami. Saab zanotował też na swoim koncie przygody m.in. z Lancia (Lancia Delta), General Motors. Ostatnie dwie dekady nie były jednak satysfakcjonujące dla Saaba, który przed blisko dwadzieścia lat borykał się z problemami finansowymi balansując w niektórych latach na krawędzi rentowności. Akcje spółki zostawały sprzedawane rożnym podmiotom gospodarczym np. GM.

Logo Saaba

Logo Saaba TM

W końcu nadszedł ten czas, Saab znika z rynku, spółka jest w trakcie likwidacji. Z pewnością przyczynił się do tego globalny kryzys, który dotknął w szczególności rynek motoryzacyjny. Na chwilę obecną, żaden inny podmiot gospodarczy nie można tchnąć życia w tego Szwedzkiego producenta, klamka zapadła, jeszcze nie ogłoszono tego oficjalnie, ale przystąpiono już do wygaszania produkcji i zwalniania pracowników. Nie pomógł tutaj nawet rząd szwedzki, który odmówił pomocy finansowej właścicielowi Sabba czyli General Motors. Wszyscy inni zainteresowani inwestorzy, są albo za mali (Koeningsegg), albo sami mają kłopoty finansowe (Spyker).

Uważamy, że jest to wydarzenie dość przełomowe, ponieważ pozwala się upaść niemałej firmie Motoryzacyjnej, co zdarza się rzadko. Do tej pory motoryzacyjne upadki dotykały zazwyczaj producentów luksusowych, bądź sportowych samochodów. Nasuwa się pytanie czy jest to precedens, który pociągnie za sobą falę bankructw nierentownych marek? Prawdą jest, że Saab do czołówki sprzedażowej nigdy nie należał, a jego udziały w rynku Europejskim w najlepszych latach sięgały jednego procenta, ale sama Marka była znana i miała bogate doświadczenie w produkcji samochodów.

Najciekawsze pytania pozostają jednak bez odpowiedzi. Kto będzie następny? Czy na miejsce starych graczy wejdą nowi pochodzący np z rejonu Azji? Może jednak gdy rynki się uspokoją komuś się uda wskrzesić Saaba? Nad rynkiem motoryzacyjnym zebrały się ciemne chmury, miejmy nadzieję, że najgorsze już minęło.

Na pocieszenie można dodać informację, że zostanie utrzymana gwarancja na samochody już zakupione, a zatem przynajmniej serwisy i producenci części mają wyrok odroczony na parę lat.

27.01.10 - Właśnie dzisiaj otrzymaliśmy informację, że firma Spyker Cars NV (Holandia) nawiązała umowę kupna marki Saab za 74mln molarów (!). Jest duża szansa, że produkcja Saabów zostanie wznowiona pod marką Saab Spyker Automobile. Pozostają tylko kwestie przeanalizowania umowy przez rząd Szwecji i pożyczki, którą ma udzielić Europejski Bank Inwestycyjny.